Trwa wczytywanie stony...
Stowarzyszenie sympatyków
klubu Wisła Płock
Wisła Płock

rico

fot. Marcin Bednarski/PAP

To już dziś! Ostatnia, bo 30. kolejka sezonu zasadniczego Lotto Ekstraklasy 2018/2019. Wiśle przyjdzie się zmierzyć w Sosnowcu z miejscowym Zagłębiem, które również walczy o utrzymanie.

Przed nami spotkanie sąsiadów w tabeli. Gospodarze zajmują 16. miejsce w tabeli z dorobkiem 24 punktów. W tym sezonie wygrali 6 razy, tyle samo razy zremisowali i 17 razy przegrali. Zdobyli 40 bramek i 60 stracili. Nafciarze natomiast zajmują 15. miejsce w tabeli zdobywając 27 punktów. 6 razy wygrali, 9 razy zremisowali, 14 razy przegrali. Strzelili 37 goli, a 48 wyciągali piłkę z siatki.

W Ekstraklasie i 1. lidze łącznie sosnowiczanie i płocczanie mierzyli się 7-krotnie. 3 razy lepsza była Wisła, 3 razy padł remis, a tylko raz udało się zwyciężyć Zagłębiu. Bilans bramek to 7:3 na korzyść Wisły.

Ostatni mecz pomiędzy tymi drużynami odbył się 10 listopada 2018 roku w Płocku w ramach 15. kolejki Lotto Ekstraklasy. To my byliśmy górą - wygraliśmy 2:0 po golach Ricardinho i Dominika Furmana.

Zagłębie rozpaczliwie broni się przed spadkiem i tanio skóry nie sprzeda, zwłaszcza że u siebie gra zdecydowanie lepiej niż na wyjazdach. W Sosnowcu zawodnicy gospodarzy wygrali 5 spotkań (z 6 wygranych ogólnie), 3 razy zremisowali i 6 razy przegrali.

Po zimowej przerwie sosnowiczanie punktują zdecydowanie lepiej, a mecze z ich udziałem mogą się naprawdę podobać - pada w nich dużo goli (np. 4:3 z Wisłą Kraków, 4:1 z Koroną Kielce). Zimą w Sosnowcu doszło do kadrowej rewolucji, wielu patrzyło na to sceptycznie, ale na chwilę obecną można powiedzieć, że przynosi efekty. Najlepszymi strzelcami drużyny są natomiast dwaj gracze, którzy są tu od początku sezonu, a nawet dłużej - Vamara Sanogo i Żarko Udovivić z 9 golami na koncie. Świetnie gra szczególnie ten drugi, który został przesunięty z obrony zdecydowanie wyżej i okazało się to strzałem w dziesiątkę.

Na niekorzyść gospodarzy mogą wpłynąć dzisiejsze absencje zawodników. Zabraknie przede wszystkim jednego z liderów drużyny - Szymona Pawłowskiego, a także środkowego obrońcy Martina Totha. Mocno niepewny wydaje się też występ Giorgiego Gabedawy, który doznał kontuzji. Na szczęście dla trener Ivanauskasa do składu po ciężkim urazie wraca doświadczony Tomasz Nowak, który może wydatnie pomóc w walce o utrzymanie, bo z nie jednego ekstraklasowego pieca jadł chleb.

Wisła do tego spotkania podchodzi wreszcie po wygranej. Nafciarze pod wodzą debiutującego w tym sezonie w roli pierwszego szkoleniowca płocczan Leszka Ojrzyńskiego zwyciężyli w poniedziałek ze Śląskiem Wrocław 2:0. Na pewno nie można powiedzieć, że gra zachwyciła, ale widać było więcej walki i zaangażowania, a zwycięzców się nie sądzi. Najważniejsze są wyszarpane 3 punkty.

Trener Ojrzyński zmienił ustawienie zespołu na 4-4-2, ale nie ma gwarancji, że zagramy tak samo. Po kontuzji wraca Nico Varela, którego można się spodziewać w pierwszym składzie za któregoś z bocznych pomocników - Szwocha lub Merebashvilego. Na pewno cieszy jego powrót, bo w ostatnim czasie to właśnie Urugwajczyk z hiszpańskim paszportem był najjaśniejszą postacią Wisły.

Ostatnie trzy mecze z Zagłębiem to trzy zwycięstwa - dwa w pierwszej lidze, jedno w Ekstraklasie. Musimy podtrzymać tę passę, bo dzisiejsi przeciwnicy są za nami o krok w tabeli, zaś do bezpiecznego miejsca to my jesteśmy ten krok do tyłu. Wszystkie spotkania ostatniej kolejki odbędą się dzisiaj o godz. 18:00 w ramach Multiligi, więc ok. 20:00 będziemy wiedzieli, z jakiej pozycji, z kim oraz gdzie zagramy 7 meczów po podziale tabeli.

MJ

Facebook SSKWP

Partnerzy

FacebookYouTube © 2018 Wszelkie pawa zastrzeżone SSKWP. Projekt i wykonanie: Hedea.pl

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem