Trwa wczytywanie stony...
Stowarzyszenie sympatyków
klubu Wisła Płock
Wisła Płock

O21ktkqTURBXy9jNTMzODM1MjFkZjg3NDRkNTgxYjk2ZDIwMjljYWVkYi5qcGVnkpUDABLNCqHNBfuTBc0DFM0BvA

Jeszcze nie wszystko stracone, ale nie wszystko jest w nogach Nafciarzy... Żeby dostać się do upragnionych eliminacji do Ligi Europy potrzebujemy potknięcia rywali z Zabrza i naszych dwóch zwycięstw, ewnetualnie jednego i dwóch porażek Górnika. Teraz gramy z Koroną, która od powrotu do Ekstraklasy nieszczególnie nam leży - nasz bilans to 1 zwycięstwo, 3 porażki. Ogólnie z kielczanami w całej historii zagraliśmy 22 mecze, 8 razy wygrywała Korona, 7 razy Wisła, padło 7 remisów.

W tym sezonie można powiedzieć, że zagraliśmy na remis: w obu spotkaniach gospodarz zwyciężał 2:0.

Korona w grupie mistrzowskiej radzi sobie przeciętnie. Zaczęła od wyjazdowego zwycięstwa z Lechem (0:1), następnie przyszła domowa klęska z Jagiellonią (0:3), porażka w Warszawie z Legią (3:1), kolejny słaby występ na własnym boisku, tym razem z Wisłą Kraków (0:3) i remis na wyjeździe z Górnikiem (2:2). W porównaniu z sezonem zasadniczym straciła polot, jednak nie można powiedzieć, by Scyzory po sezonie mogły powiedzieć, że minione rozgrywki to zawód, bowiem po kolejnej rewolucji kadrowej zaskoczyli wszystkich notując bardzo przyzwoite wyniki i grając miło dla oka. Czołowe postacie w Koronie to pięciu zawodników: bramkarz Zlatan Alomerović, obrońca Bartosz Rymaniak, pomocnicy Goran Cvijanović i Jacek Kiełb oraz napastnik Nika Kaczarawa. To właśnie głównie tym piłkarzom Korona może zawdzięczać relatywnie wysokie miejsce w tabeli. Trener Lettieri w meczu z Wisłą nie będzie mógł skorzystać z Jakuba Żubrowskiego, reszta kadry jest do dyspozycji szkoleniowca.

Nafciarze będą na pewno podrażnieni niezasłużoną porażką w Warszawie, gdzie przeżyliśmy tyle różnych emocji. Żeby zająć upragnione 4. miejsce innej opcji jak dzisiejsza wygrana po prostu nie ma. Możemy spodziewać się, że trener Brzęczek ofensywnie nastawi swój zespół, a przy okazji problemów ze skrzydłami, wiemy, że obok siebie zagrają dziś Kante z Bilińskim, a Wisełka zagra ustawieniem 4-4-2. Podwójnie zmotywowany będzie niewątpliwie Dominik Furman, na którego w mediach i od kibiców posypały się gromy za katastrofalny w skutkach błąd w meczu z Legią. Liczymy, że Furmi odpowiednio przekuje sportową złość w bycie liderem drużyny na boisku. Jerzy Brzęczek nie będzie mógł skorzystać dziś z Merebashvilego, Łasickiego, a pod znakiem zapytania stoi dyspozycja Łukowskiego. Nam nie pozostaje nic innego, jak udać się na stadion im. Kazimierza Górskiego przy Ł34 i głośnym dopingiem ponieść Nafciarzy do istotnego zwycięstwa.

Kto? Wisła Płock vs Korona Kielce
Kiedy? Niedziela, 13.05.18 r.
Gdzie? Płock, stadion im. Kazimierza Górskiego, ul. Łukasiewicza 34

ZKS!

5a3615bed3c2f osize1068x623q71hb4cfec

"Jak tworzyć to historię (...) jak kiedykolwiek to teraz..." Sezon wchodzi już w naprawdę decydującą fazę, a my nadal mamy szansę na awans do eliminacji do Ligi Europy. Przed nami jednak zadanie trudne, bo w minionej kolejce wyprzedził nas Górnik, a ostatnie trzy mecze są dla nas niewygodne: dzisiaj zagramy w Warszawie z Legią, trzy dni później z Koroną, która jakoś nie jest dla nas szczególnie wygodnym rywalem, a na sam koniec jedziemy do Białegostoku, a przecież Jagiellonia do samego końca będzie liczyć się w walce o mistrzostwo Polski.

W tym sezonie z Legią mierzyliśmy się dwukrotnie i można powiedzieć, że bilans jest dla nas korzystny. Co prawda w Płocku pregraliśmy 0:1 po bramce Niezgody, ale w Warszawie zrewanżowaliśmy się mistrzom Polski - wygraliśmy 0:2 po golu Vareli oraz samobójczym trafieniu Czerwińskiego.

W obecnych rozgrywkach wyścig o tytuł mistrzowski przypomina co najwyżej wyścig ślimaków. Znamienne jest, że Legia - obrońca tytułu, a jednocześnie obecny lider rozgrywek - poniosła w tym sezonie aż 11 porażek! To tylko jedna przegrana mniej w porównaniu z naszym zespołem. Wojskowi borykają się z problemami personalnymi - w sezonie 2017/2018 mieli już trzech trenerów (Magiera, Jozak, Klafurić), a duży zagraniczny zaciąg piłkarzy nie do końca spełnia pokładane nadzieje. Największym rozczarowaniem jest rzecz jasna Eduardo, który może pochwalić się jednym z najlepszych CV w hsitorii naszej poczciwej ligi. Wózek o nazwie Legia ciągną przede wszystkim Niezgoda, Hamalainen oraz niezawodny Kucharczyk, który już w międzyczasie został zesłany przez Jozaka do rezerw. Pierwszy z wymienionych strzelił 13 goli i zanotował 3 asysty, drugi zdobył 8 bramek i 3 razy ostatni raz podawał do kolegi. Kuchy zaś autor 5 trafień i 3 asyst, ale bardzo istotnych. Nie jest to dla Legii sezon stracony - spośród trójki bijącej się o mistrzostwo, ma najlepszą sytuację, a dosłownie tydzień wcześniej zdobyła już Puchar Polski, więc paradoksalnie grając słabo, może wygrać nawet dublet, ale głównie przez słabość rywali, a nie dzięki swojej sile. Legioniści nie przodują nawet w ofensywie (47 goli zdobytych, 5. wynik w lidze), ani w defensywie (33 gole stracone, 2. wynik w lidze). W dzisiejszym meczu pod znakiem zapytania stoi występ Jarosława Niezgody, a nie zagra Michał Kopczyński, który i tak jednak odstawiony jest na boczny tor.

Nafciarze nieco skomplikowali sobie drogę do eliminacji do europejskich pucharów. Remisy z Wisłą i Lechem, porażka z Zagłębiem i wygrana z Górnikiem - każdej z trzech wymienionych utrat punktów można było uniknąć, ale żeby nie wyjść na malkontenta i nie uprawiać gdybologii - przed nami jeszcze trzy spotkania, a cały sezon to i tak wielki sukces całej drużyny. Spotkanie z Legią to swoiste derby Mazowsza, a biorąc pod uwagę dodatkowo stawkę, o motywację naszego zespołu nie ma co się martwić. W dzisiejszym meczu zabraknie jedynie Konrada Michalaka, który nie może zagrać ze względu na zapis w umowie o wypożyczenie oraz Giorgi Merebashvili, który przechodzi rehabilitację po operacji. Jesteśmy w stanie po raz kolejny sprawić niespodziankę przy Łazienkowskiej 3. Być może szczęście to dzisiaj akurat do nas się uśmiechnie, bowiem w meczach, w których traciliśmy punkty mieliśmy sporo pecha - czy to mecz życia Cuesty czy to ręka w ostatniej minucie Recy czy też zła decyzja Łukowskiego w końcówce spotkania z Lechem. Wszyscy wierzymy, że walec Jerzego Brzęczka, który ostatnio nieco się zatrzymał, ruszy dalej rozjeżdżać kolejne przeszkody. TYLKO WISŁA!


Kto? Legia Warszawa vs Wisła Płock
Gdzie? Warszawa, ul. Łazienkowska 3, Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego
Kiedy? Środa, 9 maja 2018 r., godz. 18:00

ZKS!

Zmiana terminu meczu Wisła Płock - Zagłębie LubinNajbliższy mecz Wisły to starcie z Zagłębiem Lubin na stadionie im. Kazimierza Górskiego w Płocku przy ulicy Łukasiewicza 34.Najbliższy mecz Wisły to starcie z Zagłębiem Lubin na stadionie im. Kazimierza Górskiego w Płocku przy ulicy Łukasiewicza 34.

Pierwotnie spotkanie to miało odbyć się w piątek 27.04 o godz. 18:00, jednak nastąpiła zmiana terminu - starcie pomiędzy tymi zespołami zostało przełożone na następny dzień, czyli sobotę 28.04 na godzinę 15:30.

Przypominamy, że bilety na to spotkanie można nabywać w punktach stacjonarnych oraz w tym miejscu bez wychodzenia z domu.

ZAPOWIEDŹ MECZU: WISŁA PŁOCK - Wisła Kraków

Wreszcie! O godzinie 18:00 rozegramy pierwszy mecz w grupie mistrzowskiej. Przeciwnikiem Nafciarzy będzie imienniczka z Krakowa, która po rundzie zasadniczej zajęła 7. miejsce.

Apetyty rosną w miarę jedzenia - wszystkie drużyny będące nad naszą drużyną przegrały swoje mecze w tej kolejce. Jeśli dziś wygramy, to zbliżymy się do lidera na zaledwie 3 punkty straty!

Zapowiedź meczu: Wisła Płock - Piast GliwicePomimo zapewnienia sobie przez naszą drużynę gry w TOP8 po sezonie zasadniczym, możemy być pewni, że Nafciarze nie spoczną na laurach i w każdym meczu będą walczyć o pełną pulę punktową. Dzisiejsze spotkanie nie będzie tym z rodzaju łatwych, gdyż Piast walczy o utrzymanie w lidze, a różnice punktowe w dolnej połowie stawki są małe.

Zapowiedź meczu: Śląsk Wrocław - Wisła PłockSezon zasadniczy wchodzi już w decydującą fazę, a Nafciarze zwycięstwem we Wrocławiu mogą już właściwie zapewnić sobie pobyt w grupie mistrzowskiej po podziale tabeli. Ostatni mecz pomiędzy tymi drużynami skończył się pogromem - Wisła przy Ł34 zwyciężyła aż 4:1. Gole dla gospodarzy strzelali dwukrotnie Biliński oraz Varela i Merebashvili. Honorową bramkę dla gości zdobył Kosecki. Warto nadmienić, że Seweryn Kiełpin obronił wówczas rzut karny wykonywany przez Piecha.

Partnerzy

FacebookYouTube © 2018 Wszelkie pawa zastrzeżone SSKWP. Projekt i wykonanie: Hedea.pl

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem